Transpłciowość u dzieci i młodzieży – poradnik dla rodziców

W SYNERGII tygodniowo przyjmuje się kilkoro nastoletnich osób trans wraz z rodzicami. Transpłciowość u dzieci i młodzieży jest wciąż tematem tabu, dlatego cieszymy się, że nasza oferta dociera do różnych zakątków kraju, bo pacjenci i pacjentki docierają do nas naprawdę z daleka. Nasza poczekalnia stała się miejscem spotkań, gdzie młodzi ludzie wraz z rodzicami mogą poznać osoby, które doświadczają tej samej sytuacji, ale i też poczytać psychoedukacyjne materiały na temat społeczności LGBT+.

Poprosiłyśmy pracującego dla nas eksperta od tematu: mgr. Dominika Haak, aby podsunął rodzicom, którzy dowiadują się o transpłciowości swojego dziecka – kilka porad.

Szanuj i traktuj poważnie coming-out (ujawnienie się) Twojego dziecka

Osoby transpłciowe zazwyczaj mówią o tym, że swoją tożsamość płciową znały od dawna. Badania naukowe pokazują, że tożsamość płciowa jest stała w wieku przedszkolnym (stabilizuje się już ok. 4 roku życia). Niektóre osoby często pytają o to ,,jak to możliwe, że tak młoda osoba wie, jakiej jest płci?’’ Zadaje się wtedy zazwyczaj pytanie o to, czy Pani/Pan będąc w tym wieku nie wiedział_a kim jest? Jest to oczywiste, że dziecko na początku rozwoju potrafi rozpoznawać płeć na podstawie zewnętrznych atrybutów (ubiór, fryzura), ale w wieku 6 lat, wie już, że tożsamość płciowa jest czymś stałym i niezależnym od wyglądu zewnętrznego.

Wielokrotnie zdarza się, że rodzice liczą na to, że transpłciowość u dzieci jest ,,fazą’’, albo doszukują się jej przyczyn w czynnikach absolutnie niezwiązanych z tą warstwą seksualności – np. zainteresowaniu określonym rodzajem muzyki, czy fascynacją dalekowschodnią pop-kulturą. Udają się na wizytę do specjalisty_specjalistki mając nadzieję, że usłyszą o tym, że tożsamość dziecka zmieni się i sytuacja wróci ,,do normy’’. Takie osoby potrafią zmieniać specjalistów i specjalistki bardzo często, czekając, aż jakaś osoba potwierdzi ich przekonania.

Tym, co jest rekomendowane – to uszanowanie i zrozumienie ujawnienia się dziecka. Dla wielu osób taka informacja może być trudna i szokująca, ale nie zwalnia nikogo z obowiązku zwracania się do dziecka jego preferowanym imieniem i używania wobec niego preferowanych zaimków. Jakiekolwiek komunikaty w stylu: ,,wydaje ci się’’ są nie na miejscu. Uczą tego, że odczucia i wewnętrzne przeżywanie dziecka nie jest traktowane na poważnie przez dorosłych, oraz zniechęca dziecko do dalszych rozmów dotyczących płciowości.

Wspieraj i akceptuj bezwarunkowo

Po pierwsze – zwracaj się do swojego dziecka tak, jak tego oczekuje. Używaj preferowanych zaimków i form gramatycznych oraz wybranego imienia. Staraj się nie używać imienia z aktu urodzenia (tzw. deadname), gdyż może to wzmagać dysforię płciową. Pamiętaj – nawet, jeśli Twoje dziecko w pewnym momencie zmieni zdanie, odkryje inną tożsamość, czy stwierdzi, że nowe imię i końcówki mu nie odpowiadają; to, że przez jakiś czas zwracałaś_zwracałeś się do niego w inny sposób, na pewno mu nie zaszkodzi, a może wiele pomóc.

Nie wymuszaj na swoim dziecku stereotypowego wyglądu ani sposobu ekspresji. Tak samo nie nazywaj jego tożsamości samodzielnie, pozwól jemu na określenie siebie i sposobu przeżywania własnej tożsamości. Niektórzy rodzice próbują wmawiać dziecku, że jest np. chłopczycą (tomboy), aby uniknąć przyznania, że mają syna. Pozwól swojemu dziecku na samodzielną autoidentyfikację, unikaj narzucania mu sposobu ubierania się, który ma być bardziej zgodny z normami społeczno-kulturowymi. Transpłciowość u dzieci i młodzieży może wyglądać inaczej, inna może być ich ekspresja, niż dorosłych osób trans, które wyrosły w nieco odmiennych stereotypach dotyczących płci.

Jeśli Twoje dziecko chce zmienić sposób ubierania się, czesania się i nazywania siebie, pomóż mu przemyśleć, czy jest to odpowiedni moment i przed kim chce się ujawnić – czy to ma być tylko rodzina, a może też znajomi i nauczyciele? Bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze – w niektórych społecznościach osoby trans i ich rodziny mogą być narażone na ostracyzm społeczny i dyskryminację. Warto wcześniej upewnić się, czy najbliższe otoczenie nie zrobi krzywdy dziecku.

Pamiętaj, że Twoje dziecko nie musi wpisywać się w żadne schematy płciowe. Jeżeli Twój trans syn lubi nosić kolorowe skarpetki i malować paznokcie, nie oznacza to, że nie jest pewny tego, że jest chłopcem. Analogicznie – jeżeli trans dziewczynka lubi spędzać czas na majsterkowaniu z tatą, nie oznacza to, że nie jest naprawdę trans (paradoks true trans). Jeżeli Twoje dziecko nie chce zdecydować się na kurację hormonalną, czy nie jest tego jeszcze pewne – to również w żaden sposób nie odejmuje nic w transpłciowości.

Otwórz swój umysł i postaraj się dostrzec, jak społeczne normy płci się zmieniają.

Oferuj swojemu dziecku profesjonalne wsparcie specjalistyczne – psychologiczne i seksuologiczne

Transpłciowość u dzieci i młodzieży to zjawisko, na którego temat wiedza nie jest wcale powszechna i oczywista w świecie specjalistycznym. W trosce o dobro swojego dziecka, wybieraj sprawdzone specjalistki i sprawdzonych specjalistów, aby uniknąć narażenia dziecka na dyskryminację. Wciąż zdarzają się osoby mianujące siebie psychiatrami, psychologami i seksuologami, które próbują zmieniać tożsamość dziecka w kierunku tej nadanej przy narodzinach, lub próbują dopatrywać się źródeł dysforii w wychowaniu. Pamiętaj, że żadne tego typu metody nie są etyczne i naukowe.

Osoby transpłciowe zrzeszają się czasami w organizacjach, które udostępniają listy polecanych specjalistów i specjalistek. Warto z tego skorzystać. To, co możesz zrobić dla swojego dziecka, to zapewnić mu profesjonalną pomoc psychologiczną, psychiatryczną i seksuologiczną. Nie jest tajemnicą fakt, że nastoletnie osoby trans są narażone na depresję, samookaleczanie i próby samobójcze – stąd też istnieje potrzeba zapewnienia wsparcia psychologicznego.

Postaraj się wyedukować u sprawdzonych źródeł – zmieniaj siebie i świat dla dobra dziecka

Szukając informacji na temat transpłciowości, staraj się docierać do rzetelnych badań naukowych. Jest to niezwykle trudne w obecnych czasach i panującym teraz nastroju anty-LGBT+, gdyż Internet jest zalewany fałszywymi i transfobicznymi informacjami. Organizacje, które promują afirmatywne i naukowe podejście do transpłciowości u dzieci i młodzieży, powołują się przy tym na stanowiska np. Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego i WPATH (World Professional Association for Transgender Health).

Zapoznaj się z pojęciami takimi, jak: dysforia płciowa, tranzycja, korekta płci, blokery dojrzewania, zastępcza terapia hormonalna (HRT), zabiegi z zakresu korekty płci (SRS) oraz misgendering, passing i deadname. Pamiętaj, że nie musisz wiedzieć i rozumieć wszystkiego od razu, ale Twoim obowiązkiem, jako rodzica jest poszukiwanie tej wiedzy i próba opanowania jej. Dużym ryzykiem może być czytanie artykułów pojawiających się w wyszukiwarce po wpisaniu wyrażenia ,,transpłciowość u dzieci”, bo nierzadko natrafić można na pseudonaukowe teksty o zabarwieniu transfobicznym, ale przede wszystkim nienaukowym.

Przygotuj się na zmiany

Przed ukończeniem osiemnastego roku życia, osoby trans nie mogą sądownie uzgodnić płci i wykonywać zabiegów na genitaliach. To, co jest możliwe dla osób nastoletnich, to zastępcza terapia hormonalna (HRT) oraz niektóre zabiegi z zakresu korekty płci – np. rekonstrukcja klatki piersiowej. Seksuologowie i seksuolożki wymagają przed rozpoczęciem kuracji hormonalnej, opinii psychologicznej i psychiatrycznej. Do przygotowania takich opinii potrzeba kilku spotkań z diagnostą_diagnostką oraz wykonania testów psychologicznych badających rozwój osobowości i funkcji poznawczych.

O przyjmowaniu hormonów egzogennych przez osobę nieletnią muszą zadecydować rodzice. Jest to najczęściej trudna decyzja, z którą wiele osób długo się zmaga. Warto wtedy spotkać się ze specjalistą_specjalistką i omówić swoje wątpliwości. Nierzadko bywa tak, że podanie testosteronu potrafi pomóc chłopcu nie tylko z dysforią, ale również w walce z depresją, czy zaburzeniami lękowymi.

Nastoletni trans chłopcy radzą sobie z dysforią płciową zlokalizowaną wokół klatki piersiowej poprzez noszenie spłaszczających staników (binder). Warto kupować tego typu akcesoria i wspierać dziecko w trudnych chwilach związanych z dojrzewaniem. Osoby, które nie korzystają z Binderów nierzadko decydują się na drastyczne w skutkach metody spłaszczania klatki piersiowej, jakimi są np. bandażowanie, czy używanie taśm. Jest to ryzykowne i może poważnie przeszkodzić np. w wykonaniu zabiegu rekonstrukcji klatki piersiowej.

Dla wielu nastoletnich osób bardzo dotkliwa jest również dysforia społeczna, którą wzmaga tzw. misgendering, czyli zwracanie się do nich zwrotami niezgodnymi z ich tożsamością płciową. Rozwiązaniem tej sytuacji może być sądowna zmiana imienia na neutralne płciowo, bardzo popularnym imieniem jest Alex. W ten sposób młoda osoba przed ukończeniem 18. roku życia, może zapewnić sobie komfort związany z imieniem, które nie wskazuje na żadną płeć.

Osoby nieletnie chodzą do szkół, gdzie rodzi się kolejny problem – kwestia wyczytywania obecności, toalet, szatni i zajęć wychowania fizycznego. Wielu rodziców rozwiązuje tę kwestię prosząc dyrekcję o zmianę imienia w dzienniku oraz możliwość korzystania przez dziecko z toalety zgodnej z jego płcią. Najczęściej podstawą do takich działań dla dyrekcji są opinie: seksuologiczna, psychologiczna i czasem psychiatryczna.

Szkoły rozwiązują takie sytuacje w różny sposób: czasem dziecko musi korzystać z toalety dla osób z niepełnosprawnością, lub tej przeznaczonej dla pracowników i pracownic szkoły, a przed w-f przebierać się w toalecie, a nie szatni. Wiele zależy od dobrej woli i determinacji rodziców. Ważne jest, aby informacja o płci z aktu urodzenia była informacją prywatną, a nie była rozpowszechniania po całej szkole, gdyż w obecnym nastroju anty-LGBT+ w Polsce, taka informacja może doprowadzić do przemocy wobec dziecka.

Pamiętaj o sobie!

Życie z dysforią płciową jest trudne, ale ciężkie w odczuciu mogą być też próby pomagania dziecku w zmaganiu się z niezgodnością płciową. Warto w tym wszystkim zadbać o siebie – o swój komfort psychiczny i kondycję. Dla wielu rodziców proces korekty płci dziecka może się wiązać z odrzuceniem ze strony dalszej rodziny i znajomych, a dla osób z mniejszych miejscowości również z ogromnymi kosztami dojazdu do specjalistów/specjalistek. Transpłciowość u dzieci i decyzje związane z tranzycją u osób nieletnich są nierzadko nierozumiane przez otoczenie rodziny, dlatego warto szukać pomocy i wsparcia na zewnątrz.

Pamiętaj, że istnieje cienka granica między swobodą ekspresji a bezpieczeństwem dziecka. Zrozum, że czasami dziecko może odbierać Twoje próby zapewnienia mu bezpieczeństwa, jako przejawy transfobii i odrzucenia. Na przykład martwiąc się o bezpieczeństwo swojej córki, spytasz ją: „Czy na pewno chcesz ubrać się w tę sukienkę do szkoły?”. Intencja jest taka, aby córka mogła uniknąć transfobii i przemocy (na którą trans kobiety są bardziej narażone, niż trans mężczyźni), ale dla niej może być to próba ograniczenia jej ekspresji i zmuszenia do socjalizacji w kierunku męskim.

Dowiaduj się więcej na temat dysforii płciowej i tego, czym jest transpłciowość u dzieci, szukaj grup wsparcia dla rodziców osób transpłciowych, aby mieć zapewnione wsparcie z zewnątrz. Pytając o wszystko dziecko możesz doprowadzić do przeciążenia w Waszej relacji i zadawania po prostu niewłaściwych pytań, które dziecko może odebrać, jako atak. Często zaleca się objęcie rodziców wsparciem psychologicznym podczas tranzycji dziecka, bo jest to doświadczenie całej rodziny.

Rodzice czasami doświadczają żałoby, przeżywają korektę płci dziecka, jako utratę syna lub córki. W takich sytuacjach psychoterapia może pomóc w przepracowaniu tego doświadczenia i zrozumieniu, że jest to wciąż ta sama osoba. Pamiętaj, że jako rodzic dziecka transpłciowego nie jesteś w żaden sposób zobowiązany do tłumaczenia wszystkim tej decyzji, ale też unikaj obwiniania siebie o tę sytuację. Transpłciowość u dzieci i młodzieży nie jest chorobą ani zaburzeniem, jest zdeterminowana przez czynniki głównie biologiczne.

23 Comments

  1. Jula

    Wszystko jest o osobach transpłciowych. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji o innych rodzajach niebinarności. Co ma zrobić rodzic, którego nastoletnia córka uznała, że nie jest dziewczyną, ani chłopakiem, że nie odczuwa żadnej płci, zaimków używa na przemiennie, oburza się tylko o mówienie o niej dziewczyna, córka?. Zazdroszczę rodzicom dzieci transpłciowych, bo oni przynajmniej wiedzą na czym stoją i co robić. W mnie jest tysiące pytań, rozpaczy, bólu, totalnej tragedii. Moja córka zachowuje się, jakby była w jakiejś sekcie. Nie wie kim jest – od października było, że nie czuje się dziewczyną, chce binder, nienawidzi piersi. Ale nie jest chłopakiem, uważa, że nie ma płci, bo się z żadną płcią nie identyfikuje. Ludzie, opamiętajcie się nie róbcie dzieciom wody z mózgu opoweściami o wielu płciach w jednym ciele, o zmienności płci, czy bezpłciowości. Przecież wszelkie terapie zmierzają do naciągania na drogie operacje i hormony, a nie do akceptacji ciała. Co innego osoba transseksualna – przynajmniej ma płeć, inną niż rozpoznana przy urodzeniu, ale ma. Pomyślcie, ile krzywdy działacze LGBT wyrządzają nastolatkom wmawiając im, że mogą nie mieć płci lub być raz mężczyzną raz kobietą. To jest chore. Jak takie osoby mają funkcjonować w przyszłości na rynku pracy. Nie każdy jest gwiazdką durnego Instagrama, Tik-toka i innych bzdur,. Wspieram społeczność LGBT, ale działania mające na celu podważanie płciowości u nastolatków są nieetyczne. Tylko po to, aby zyskać kasę za hormony i bindery.? Kto pomoże nam rodzicom ofiar bajek o niebinarności innej niż transsekualizm i interseksualizm (to akurat jest biologiczne)? Wszędzie piszecie, że mamy akceptować, straszycie samobójstwami, podczas, gdy nie ma nawet takich badań. Jakoś realnej pomocy psychologicznej dla rodziców nie ma.

    1. just a h0e

      Na prawdę boli mnie czytanie tego, istnieją płci typu agender, bigender, non-binary i tak dalej i nic nie zmieni wpis na takiej stronie. Radzę się bardziej doedukować a nie stwierdzać że internet to robi tylko wodę z mózgu. Wręcz przeciwnie, to ty nie korzystając z odpowiednich źródeł jesteś niedoinformowanx i wygadujesz takie bzdury publicznie. Poza tym mówienie że nie ma czegoś takiego jak posiadanie paru/żadnej płci jest zwykłą transfobią.

    2. Jota

      Zgadzam się z pani opinią, mam ten sam problem szukam wsparcia rodziców którzy borykają się z tym co ja. Pranie mózgu jakie w tych czasach jest przez social media jest niebywałe. Wszystko to jest promowane na platformach social media oraz telewizji i normalizowane żeby młodzi ludzie doszukiwali się problemów których nie ma. Jestem zbulwersowana całym systemem edukacji psychologii i tych specjalistów którzy nie maja pojęcia.

    3. Pelka

      Jula, niestety niebinarność nie jest wymysłem tylko faktem. Tacy ludzie, którzy nie identyfikują się z żadną płcią lub poczucie płci się u nich zmienia w czasie, istnieją. Jeżeli chcesz porozmawiać o tym z innymi rodzicami dzieci trans to poszukaj przez stronę Tolerado, grupy wsparcia dla rodziców. Na pewno chętnie pomogą.

    4. juju

      mysle ze to co opisalas, ze nie czuje sie chlopakiem, ani dziewczyna, to moze byc bigender, albo genderfluid, to znaczy ze czasami czuje sie dziewczyna, czasami niebinarny czasami chlopakiem, a bigender, ze czuje sie dwoma,np chlopakiem i niebinarny. jesli ktos czuje sie tylko troche chlopakiem nie w calosci to wtedy bylby demiboy :)) mam nadzieje ze pomoglo

    5. Kinga

      Wiem co pani czuje. Też nie ogarniam niebinarności (?) mojej córki (?). Kupiła sobie binder, ścięła włosy, nie chce zmieniać imienia ani zaimków. Nie wie kim jest i czy to tylko taka faza… Ma grupę przyjaciół, świetnie funkcjonuje w szkole i wygląda na zadowoloną z życia a ja wariuję… Ma 13 lat.

    6. Ter

      Niebinarnosc to nie ogłupianie tylko rodzaj transpłciowości, wielu transpłciowych docenia aspekt pierwiastka drugiej płci. Co ciekawe cisi też mają w sobie pierwiastki płci przeciwnej tyle że w mniejszym lub innym stopniu który nie wpłynie na identyfikację. Są męskie dziewczyny i są żeńscy mężczyźni o bardzo kobiecych charakterach i usposobieniu i nikt ich nie nazywa zbokami. Niektórzy transpłciowcy są zdefiniowani wyłącznie jako chłopcy czy dziewczyny a inni są gdzieś pomiędzy. I tak są dwie płcie a nie pięćdziesiąt (jak wam mydlą oczy prawicowcy), ale można się identyfikować z obiema po trochu lub z żadną bo człowiek nie czuje silnej przynależności do jednej z nich. Fakt jest taki że i tak każdy jest finalnie człowiekiem, płeć to sprawa drugorzędna. Czy dla was tak ważne jest to że jest to SYN czy CÓRKA czy po prostu Człowiek??? Czy jak poznajecie ludzi to zaglądacie im do majtek i traktujecie każdego jak obekt seksualny? To znaczy że z wami coś jest nie tak a nie z osobami transpłciowymi / niebinarnymi.

    7. Agnieszka

      U mnie to samo. Córka ma 17 lat, nosi binder, zakłada ubrania, w których wygląda „bezpłciowo”. Ma stany depresyjne. Umówiłam wizytę u psychologa, czekamy.

    8. Mama

      Dzień dobry,
      Popieram w 100% wypowiedź. Zmagam się z podobnym problem. Moja córka do 14 roku życia była 100% dziewczynką bez jakichkolwiek przejawów niezdecydowania w kwestii płci. Natomiast stały się dla niej uciążliwe bardzo duże piersi które w szybkim tępie urosły do nieadekwatnych do figury rozmiarów. W wieku 14 lat raptem sama odkryła (praktycznie z dnia nadzień,) że jest osobą niebinarną. Nie chodzi o to że w tym wieku się ujawniła tylko o to że dopiero w tym okresie sama siebie „zdiagnozowała” na podstawie informacji wyczytanych w internecie że nie ma płci, podając nam szereg różnych definicji niebinarności. Recytowała te treści o tych wielu odmianach płci z pasją jakby ten temat ją wręcz zafascynował, wyuczyła się tego niemal jak specjalista w tej dziedzinie. W pierwszej chwili wyraziliśmy akceptację i zrozumienie, ale naprawdę jest to jakiś dramat. Nie mogę wyzbyć się przekonania opartego na obserwacji jej od dziecka, że jest to efekt braku akceptacji zmieniającego się w okresie dojrzewania ciała ( w tym przypadku uciążliwości wywołanych przez duże piersi i rozstępy) oraz oczywiście fascynacji tymi treściami wyczytywanymi w internecie, jak również jakimiś koreańskimi zespołami chłopców wyglądających jak dziewczyna i chłopak w jednym. Boję się że córka wyrządzi sobie krzywdę tymi binderami, ktôre dodatkowo deformują piersi, garbieniem się aby nadać sobie chłopięcy chód i tuszować piersi. Obawiam się że gdyby nie naczytanie się tych treści zalewających internet o wielopłciowości i te fascynacje popkulturą która to promuje, mielibyśmy do czynienia z problemem akceptacji własnego ciała i jego zmian w okresie dojrzewania, jak trądzik, miesiączka, duże i uciążliwe piersi, które na tym etapie rozwoju mogą być rozpoznane tylko jako uciążliwość. Gdzie możemy znaleźć pomoc w takich przypadkach? Jak rzetelnie sprawdzić czy tu faktycznie jest problem z poczuciem własnej płci czy problem akceptacji zmian w okresie dojrzewania. Kto nam rzetelnie i obiektywnie pomoże, bo krzywdę może wywołać zarówno brak akceptacji czy zrozumienia jak i utwierdzanie w przekonaniu że wcale nie trzeba mieć płci i wszystkie uciążliwości wynikajàce z płci oraz dojrzewania można sobie wyeliminować. Przeszperałam również internet, starałam się jakoś obiektywnie na to spojrzeć ale mam nieodparte wrażenie że zapanowała jakaś swoista moda na tą niebinarność, że jest to wręcz promowane, że To są indywidualiści, ktôrych nie da się zaszufladkować i mogą sobie być raz chłopakiem raz dziewczyną a my mamy się w tym wszystkim połapać, rozumieć i akceptować i domyślać się za każdym razem jak można a jak nie należy się w danej chwili zwracać. Kocham swoje dziecko bezwarunkowo, ale naprawdę sama popadam już w depresję z tego powodu i nie wiem co robić. Jak pomóc a nie szkodzić i jak z tym żyć. Gdzie jest pomoc dla nas, rodziców dzieci które nagle uznały że są niebinarne?

    9. Michalina

      Szanowna Pani,
      Zrozumienie własnej płciowości i odkrycie swoje „ja”, w momencie, w którym pojawia się wątpliwość jest szalenie trudne. Jedyne co możemy zrobić jako rodzic to okazywać wsparcie i nie czekać na jednoznaczne określenie się przez dziecko. „Bajki o niebinarności” jak je Pani nazwała są naukowo potwierdzonym faktem. Świat nie jest zerojedynkowy, a sądzę, że myślenie o własnym dziecku w kategoriach „ktoś jej zrobił wodę z mózgu” jest bardzo krzywdzące. Może Pani nie rozumieć, ale kto ma wspierać Pani własne dziecko jeśli nie Pani sama? Proszę pamiętać, że wypowiada się Pani z pozycji osoby uprzywilejowanej, nie dotkniętej w żaden sposób problemem z własną płciowością. Proszę się tym cieszyć.
      Poniżej wstawiam jedne z wielu badań na temat sytuacji społecznej osób LGBT+
      https://kph.org.pl/wp-content/uploads/2015/04/Sytuacja-spoleczna-oso%CC%81b-LGBTA-w-Polsce-raport-za-lata-2015-2016.pdf

    10. Maciej

      odczuwanie innej plci niz binarne (mezczyzna i kobieta) nie ma nic wspolnego z zadna „sekta” i jest tak samo biologiczne jak kazda inna transplciowosc. pani dziecko nie czuje sie zadna plcia tak samo jak pani, jak zakladam, nie czuje sie mezczyzna. zamiast szukac na sile winnych w tej „nietypowej” sytuacji dziecka polecalbym zamiast tego szukanie informacji i douczenie sie jak wesprzec swoje niebinarne dziecko.
      swoja droga, sprzedawanie binderow nie jest wcale korzystna inwestycja zarobkowa, a osoby transplciowe czesto kupuja produkty przeznaczone dla mezczyzn z ginekomastia. tak samo hormony, ktore biora nie sa produkowane z mysla o trans osobach.
      rozumiem, ze martwi pania przyszlosc dziecka, ale tu tez zastanowilbym sie, czy warto stawiac jego szanse na rynku pracy nad jego samopoczucie i komfort psychiczny. ci niebinarni tiktokerzy i youtuberzy tez najczesciej nie utrzymuja sie ze swoich internetowych karier i normalnie funkcjonuja w spoleczenstwie zgodnie ze swoja identyfikacja. jakosc zycia wzrasta zarowno dla osob trans jak i osob niebinarnych i spoleczenstwo powoli akceptuje roznorodnosc plci u ludzi, wiec pani dziecko nie powinno miec wiekszego problemu z odnalezieniem sie w swiecie.
      na pewno na pani miejscu skupilbym sie mniej na walce z „agenda lgbt” a bardziej na utrzymaniu pozytywnej relacji z dzieckiem, bo moze sie zdarzyc, ze znajdzie ono bardziej akceptujace srodowisko i nie bedzie chcialo utrzymywac kontaktu z rodzicem, ktory woli obwiniac swiat za to jak czuje sie jego dziecko niz kochac je za to kim jest.

    11. Maja

      polecam zapoznać się ze stroną http://www.transpomoc.pl
      jest tam naprawdę dużo ludzi którzy są w podobnej sytuacji
      a ponadto są tam osoby niebinarne, tras, ag, i tg.
      sama możesz się ich spytać jak sobie radzą

    12. Jo

      Dokładnie

    13. IP

      Przede wszystkim pamiętajmy, że sam termin transpłciowości opiera się na tożsamości płciowej (itp.) odmiennej niż płeć przypisana osobie przy narodzinach. Oznacza to, że nie tylko trans mężczyźni i trans kobiety zawarci są w tym tekście, ale również inne osoby t r a n s p ł c i o w e. Twoja córka, a raczej dziecko, najwyraźniej określa się jako osoba niebinarna, czyli nieodczuwająca jakiejkolwiek określonej płci w swojej osobie. Nadal więc podlega ono prawu do zwracania się do niego w ustalonych przez nie same zaimkach.
      To o czym mówisz, czyli korekta płci – ludzie robią to oczywiście dla własnego komfortu, gdyż wcześniej nie miały możliwości być postrzegane jako dana płeć. Jasne, że takie operacje kosztują, bo wiele rzeczy na świecie coś kosztuje.
      Poza tym, mówisz tutaj o tzw. genderfluid, czyli terminie określającym orientację płciową, bazującą się na przypisywaniu sobie odmiennych płci zależnie od nastroju czy podobnych wpływów. To również jest kompletnie normalne i nie powinno podlegać wszelkim wątpliwościom. W tym momencie powiedziałaś także, że „członkowie LGBT+” zarażają dzieci wiedzą na ten temat, tworząc rodzaj zarazy.
      W żadnym razie – osoby nieheteronormatywne żyły już wiele, ale to wiele lat temu. Nawet u zwierząt występują tego typu zjawiska, a że człowiek jest istotą pochodzącą oraz spokrewnioną ze zwierzętami, to widać jak oczywista może się okazać ta sprawa.
      Oczywiście szanuję to, że okazujesz pewną pomoc tego typu osobom, ale proponuję nieco wzbogacić się o sporo więcej informacji na temat samej transpłciowości i zresztą całej społeczności LGBT+! 😉

    14. innocenty

      dobra, skoro niebinarność nie istnieje to skąd tyle niebinarnych osób? a poza tym, niebinarność też zalicza się do transpłciowości, bo transpłciowość to nie tylko podział na kobietę i mężczyznę
      i tu powinno sie było zrobić research, nawet zapytać DZIECKO jak preferuje by się do dziecka zwracać, nawet jakby co chwila zmieniało zaimki, nie stosować w tym przypadku czegos takiego jak podkreślenie że widzi ją pani jako kobietę – którą jak widać nie jest.

    15. Zatroskana

      Jula, dziękuję za te słowa / podobnie jak Pani mam wrażenie że świat stanął na głowie. Internet epatuje głupotą przyciągającą bezkrytyczne młode umysły (bywa że i starsze również). Cała medialna „promocja” LGBT daje przekaz nie tylko o potrzebie akceptacji osób LGBT ale jako dodatkowa pochodna (być może nawet niezamierzona) pojawia się brak konieczności przestrzegania jakichkolwiek norm społecznych i podstaw funkcjonowania. Uczyniło to wiele szkodliwego bałaganu w głowach młodzieży, która i bez tego miała problem z odnalezieniem siebie. Każdego dnia inna odmiana orientacji – tak wygląda życie wielu młodych ludzi. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, że jak tak dalej pójdzie to powodem do wstydu dla mnie jako kobiety będzie przeżycie życia w małżeństwie z jednym mężczyzną! W artykule napisano, abym zmieniała siebie i świat dla dobra dziecka – a ja zapytam – dlaczego _tylko ja_ mam siebie zmieniać ? Takie „porady” pisze się łatwo, zakładając że każdego stać na opiekę (oczywiście prywatną) szeregu specjalistów (najlepiej dla każdego członka rodziny z osobna no i może jeszcze terapię wspólną). Mnie już sił brak i pomysłów jak pomóc dziecku które cierpi (oczywiście objęte jest terapią, ale to proces żmudny i długotrwały, na terapie dla siebie, czy innych członków rodziny niestety już mnie nie stać a na NFZ nie mam co liczyć). Zburzyć jest bardzo łatwo, tylko nikt nie zastanawia się do czego ten świat zmierza…co znaczyć będzie słowo rodzina za 10-20 lat? Może stanie się zakazane jako naruszające czyjeś dobra i wolności?

  2. sasza

    osoby niebinarne z definicji są transpłciowe; ich płeć jest inna niż ta rozpoznana przy urodzeniu.
    osobe niebinarne również odczuwają dysforie jak np u osób anatomicznie żenśkich jest to dysforia piersi. a propo pomocy psychologicznej możesz poszukać na tej stronie;
    https://portal.transseksualizm.pl/ jest tam baza seksuologów i psychologów specjalizujących się w kierunku transpłciowości . psychiatrzy i psychologowie z którymi sie widziałem na ogół nie mieli problemu z rozpoznaniem niebinarności jako faktycznej tożsamości płciowej. tutaj masz opowieści o wielu płciach: https://tranzycja.pl/publikacje/niebinarnosc/

  3. Marcelina

    Bardzo podobnie było u nas – wielokrotnie zmienialiśmy specjalistów. Dopiero wizyty u psychologa i psychoterapeuty Mateusza Dobosza otworzyły mi oczy. Wiem, że wielu z Was nadal szuka właściwego specjalisty, też kiedyś byłam w tym miejscu. Jeśli jesteście z Rzeszowa to gabinet TheBrain jest na ulicy płk. Leopolda Lisa-Kuli 19. Pan Mateusz przyjmuje również w Krośnie i są też konsultacje online. Więcej dowiecie informacji znajdziecie na jego stronie https://psychoterapeuta.mateuszdobosz.pl/ . Wiele mu zawdzięczam, nigdy wcześniej nie poznałam tak empatycznej i kompetentnej osoby. Przyjemna atmosfera, niesamowite podejście do pacjenta. Czuję się zaopiekowana, wysłuchana i zrozumiana…

  4. Ania

    Terapie dają ogromnie dużo, a było naprawdę źle. Otworzyły mi oczy, zaczęłam nowe życie, poczułam się zaopiekowana… Nie było wcześniej tak kolorowo, bo odwiedzałam różnych psychoterapeutów, a efektów nie było żadnych. Rok temu trafiłam do The Brain w Rzeszowie. Pan Mateusz Dobosz (psycholog i psychoterapeuta) odmienił moje życie. Pierwszy specjalista, który dokładnie mnie słucha i doskonale rozumie. Przyjmuje też w Krośnie, są również konsultacje online.

  5. Dominik

    Um…niebinarność istnieje?
    I nah, nie, nie popiera pani ruchu lgbt z tego co pani pisze, to aż wtęcz bije transfobią
    1. Osoby niebinarbe też odczuwają dysforie płuciową
    2. Pani dziecko nie jest córką bo nie jest dzuewczyną
    3. Co złego w tym że osoba wie kim jest?
    4. Fuknkcjonują normalnie, moźna zmienić sobie zaimki i imie, a bawet forme w jakiej sie do danej osoby zwraca (Pan/Pani/Państwo)
    5. Badania są, wystarczy zajrzeć gdzueś indziej niż feacbook moge nawet pani podać pare linków
    PROSTE?PROSTE!

  6. Alex

    Nie zgadzam się z Pani/Pana opinią. Osobiście znam sporo osób niebinarnych i wiem, że to nie jest tylko wymysł. Naprawdę niema niczego trudnego w używaniu raz zaimków ona a raz on i w mówieniu np. dziecko zamiast córka.

  7. Annika

    Uważam że przedmówca ma rację.Coraz więcej młodzieży i dzieci ma zaburzenia torsamości płciowej, problemy psychiczne i depresję.Dziwne….A wielu pseudo lekarzy i naukowców udaje specjalistów.Nie twierdzę oczywiście że wszyscy lekarze czy terapeuci to oszuści ale trzeba uważać bo dobrego terapeutę można tak samo ,,łatwo,,znaleźć jak dobrego fryzjera…Dlaczego skoro to jest całkiem normalne i było od zawsze nigdy w latach kiedy byłam nastolatką czy dzieckiem nie spotkałam się z takimi przypadkami ,a mieszkam w dużym mieście.Na kilka milionów ludzi powinnam do cholery spotkać jakąś osobę trans.Tak?A teraz jest wysyp trans itd Co jest grane?Czy świat bezpowrotnie ma przejść transformację???I co dalej???Możemy robić co nam się żywnie podoba?To może powróćmy do publicznych kar typu chłosta ,ścięcie i igrzyska śmierci…Świat wariuje i już nigdy nie będzie jak kiedyś.

  8. Annika

    I jak można zmieniać płeć ?To kot jest raz psem a raz kotem?Tożsamość płciową kształtuje się do 6 r ż.To co potem się dzieje że niby dziecko albo dorosły nie wie kim jest…Psychiatria nadal jest w powijakach.Czynniki biologiczne warunkują płeć a nie my sami.Jak zawsze wszystkie problemy wywodzą się z psychiki.Morderca nie rodzi się mordercą on nim się staje.Tak samo jakt nikt nie rodzi się złym człowiekiem.Złym można się stać i to nie przez przypadek ,a pewne wydarzenia i traumy doprowadzają do tego ,że człowiek wybiera zło.Zawsze gdzieś tam leży w tym wszystkim krzywda…Krzywdzenie zawsze zmienia człowieka co jest oczywiście bardzo smutne ale tak jest.I wracając do sedna.Idealny człowiek nigdy nie będzie istniał.Jestem za tolerancją ale nie chcę świata w którym człowiek będzie czynił co mu się żywnie podoba.Do czego zawsze zmierzają takie kroki?Historia świata nie raz już to przerabiała.Za dumą zawsze kroczy upadek…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *