Autyzm jest byciem BARDZIEJ.

Kwiecień to miesiąc niebieski. 2 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Oświetlone na niebiesko budynki miast, niebieskie nakładki na profilach facebook’owych pokazują nam solidarność z osobami, które mają diagnozę całościowych zaburzeń rozwojowych ze spektrum autyzmu. To w kwietniu jest najwięcej wydarzeń związanych z szerzeniem wiedzy na temat tego zaburzenia. Kończąc studia psychologiczne wyszłam z uczelni z przekonaniem, że na temat autyzmu wiem wiele, temat był przez kilka lat powtarzany na różnych zajęciach i wykładach. I to była teoria, którą znałam, a później poznałam praktykę i zrozumiałam jak mało wiem.

Najpierw więc o teorii, która jest rzeczą konieczną. Zanim jednak o tym, to chciałabym zaznaczyć już teraz, że słowo spektrum koło słowa autyzm jest słowem niesamowicie istotnym. Nie ma dwóch osób o takich samych objawach zaburzenia. U jednych widoczne są jedne objawy bardziej, u innych mniej, mogą mieć różne nasilenia w zależności od osoby. Nie jest znana przyczyna tego zaburzenia, etiologia dotyczy wielu czynników.

Autyzm to nie choroba, którą leczymy lekami, autyzm jest zaburzeniem neurorozwojowym, tj. obserwowane zaburzenia zmieniają się wraz z wiekiem. To znaczy, im dziecko jest starsze tym inne specyficzne objawy się ukazują, wcześniejsze zanikają lub ulegają zmianie. Zaburzenia te dotyczą trzech sfer funkcjonowania: sfery społecznej – kontaktów z rówieśnikami i dorosłymi, sfery dotyczącej komunikacji – język i mowa niewerbalna oraz specyficznych zachowań, tzw. stereotypowych wzorców zachowań lub/i zainteresowań. Zgodnie z ICD 10, czyli Międzynarodową Statystyczną Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych, zaburzenia ze spektrum autyzmu widoczne muszą być przed trzecim rokiem życia. Niepokojące objawy pojawiają się zazwyczaj do momentu ukończenia pierwszego roku życia. Do diagnozy jednak dochodzi najwcześniej, gdy dziecko ma trzy lata. Dlaczego wtedy? Bo właśnie wtedy rozwija się mowa u dziecka, rozwijają się pierwsze kontakty rówieśnicze i wtedy też dziecko staje się bardziej mobilne i przejawiające swoje aktywności. To, co może być widoczne przed trzecim rokiem życia to niechęć do kontaktu z opiekunem, brak radosnej reakcji na bliskość matki lub obojętność w momencie, gdy matka się oddala, a także brak kontaktu wzrokowego, brak reakcji na swoje imię, brak gaworzenia. To, co widoczne jest w okresie niemowlęcym, widoczne jest także w okresach późniejszych, ale zachodzą wraz z rozwojem zmiany w symptomach.

U dzieci po trzecim roku życia rozwój mowy jest zaburzony, dziecko może nie mówić nic, może mówić niewyraźnie, może mówić w sposób niepoprawny w każdym tego słowa znaczeniu – używając nieodpowiednich końcówek wyrazów, odmiany słów, tonu głosu. To, co też widoczne, to brak uzupełniania mowy poprzez gesty oraz brak lub nieodpowiednia mimika twarzy. Mogą także występować tzw. echolalia – powtarzanie zasłyszanych wyrazów lub zdań w sposób mechaniczny.

Samo rozumienie mowy także może być zaburzone, zaczynając od całkowitego braku rozumienia, poprzez rozumienie w określonym kontekście lub rozumienie gdy mowa poparta jest gestami do rozumienia prawie całkowitego, z wyjątkiem wyrażeń abstrakcyjnych, przenośni, np. wyrażenie rzucić okiem na coś dzieci ze spektrum rozumieją dosłownie jako wyjęcie oka z gałki ocznej i rzucenie nim na to coś.

Dzieci z diagnozą zaburzeń często bawią się w sposób stereotypowy – tzn. powtarzają tę samą czynność z tą samą zabawką wiele razy, np. układają klocki w takich samych rzędach. Widoczna też jest tzw. ubogość zabaw, korzystając z wcześniejszego przykładu klocków, dzieci te nie budują z nich domów czy farm, układają je najczęściej w określonym przez siebie porządku. Interesują się też specyficznymi przedmiotami, takimi jak np. winda, bęben pralki, spłuczka od ubikacji, włącznik światła, otwieranie i zamykanie drzwi, itp. Typowe zabawki często nie są interesujące dla dzieci z tym zaburzeniem rozwojowym, a jeśli są to interesuje ich jakaś niespecyficzna ich funkcja czy cecha.

Opór przed zmianą rutyny także jest charakterystyczny dla tego zaburzenia. Dzieci te nie lubią, np. zmian trasy do przedszkola, czują się dobrze chodząc tymi samymi ścieżkami. Reagują złością na próbę zmian tego co znają, wynikającą często z lęku przed tym co nieznane.

Dzieci z diagnozą często też nie wykazują zainteresowania rówieśnikami, dobrze czują się w swoim własnym świecie. Często bawią się w samotności. Część z nich próbuje jednak nawiązać kontakt, ale robi to w sposób specyficzny, nie do końca poprawny w porównaniu do innych dzieci, np. mogą być nadmiernie natrętne, albo nie zachowywać właściwej przestrzeni w kontaktach z innymi, tj. podczas rozmowy ich twarz może być zbyt blisko twarzy innych. Widoczna może być trudność z naprzemiennym udziałem w zabawach, podejmowaniem rozmowy i jej podtrzymywaniem.

Odbiór wrażeń zmysłowych też jest specyficzny dla tej grupy dzieci. Wiąże się z tym ich autostymulacja, tj. dostarczanie zmysłom różnego rodzaju bodźców słuchowych, dotykowych, wzrokowych, stąd np. zainteresowanie konkretnymi częściami zabawek.

W sferze emocjonalnej widoczna jest apatia, a także wybuchy złości, agresji lub autoagresji.

Myślę, że kwestia emocjonalności dzieci z zaburzeniem ze spektrum autyzmu jest najbardziej odpowiednim momentem do przejścia na temat praktyki. Od pewnego czasu pracuję w przedszkolu z dziećmi z diagnozą tych zaburzeń i nigdy bym nie powiedziała, że są to dzieci, którym brak jest emocji. Mają ich w sobie tyle samo co dzieci nie posiadające diagnozy, a ich nasilenie nierzadko wydaje się być większe. To co jest problematyczne, to trudności dotyczące ich świadomości i ekspresji. Ciężko im zrozumieć co czują i dlaczego tak czują. U wszystkich dzieci świadomość przyczyn emocji nie jest wysoka, dopiero się jej uczą, ale w tej grupie jest to szczególnie problematyczne. Świadomość zachowań, zwłaszcza tych nieakceptowalnych, które wywołane są emocjami, jest tym bardziej niska. Dzieci te często wpadają w nadmierną złość (nadmierną w porównaniu do innych). Myślę, że tym co się z nimi wtedy dzieje są one bardziej przerażone niż my sami. A naszą rolą jest tu wsparcie i pokazanie w jaki sposób bezpiecznie ją wyrażać nie krzywdząc innych (agresja) lub siebie (autoagresja). Dzieci te często się boją się zmian, boją się czegoś czego nie rozumieją, boją się po prostu naszego świata. Reakcje agresywne to często wynik lęku, stąd ta możliwa agresja. Agresja wynika także z frustracji na to nierozumienie. Warto więc pomagać im zrozumieć ten świat. Nauczyć ich także kontaktów z innymi, często brak relacji z rówieśnikami spowodowany jest brakiem umiejętności ich tworzenia. Dzieci ze spektrum uczą się tego, co dla innych jest naturalne, uczą się zachowań społecznych tak samo jak uczą się pisania czy matematyki. Z kolei często dużo szybciej od swoich równolatków potrafią czytać czy liczyć. Stereotypowe zachowania czy zainteresowania wynikają z całkowitej koncentracji na danej czynności. Jedni postrzegają to jako wadę, inni jako atut. Dzieci te często mają wiedzę na temat jednej konkretnej dziedziny dużo szerszą niż ich rówieśnicy, doskonalą się w tym, a potem często wykorzystują tę wiedzę w życiu szkolnym i zawodowym. Nie uważam, że są to dzieci, które nie mogą nic w życiu osiągnąć. Uważam wręcz przeciwnie, dzięki swoim pasjom przy pomocy innych mogą osiągnąć naprawdę wiele. Osoby posiadające diagnozę zaburzeń ze spektrum autyzmu możemy spotkać wszędzie,  są to profesorowie na uczelniach, są to technicy, są to wspaniali pracownicy branży IT, artyści, aktorzy, ekonomiści, matematycy, fizycy, naukowcy. Osiągają to wszystko dzięki byciu sobą, dzięki swoim częstym ponadprzeciętnym sprawnościom manualnym, pamięcią do faktów, umiejętnością koncentracji na szczegółach, dokładnością, spostrzegawczością, logicznemu podejściu i wielu wielu innych umiejętnościach. Rozwój w ciągu życia tych osób jest utrudniony, ale z każdym dniem uczą się oni bardziej tego naszego świata. Ważna jest jednak świadomość innych, by wiedzieć jak pomagać.

Autyzm jest BARDZIEJ. Autyzm nie jest chorobą. Jest byciem BARDZIEJ. BARDZIEJ szczerym, BARDZIEJ konkretnym, BARDZIEJ odczuwalnym.

mgr Justyna Płoszaj

Udostępnij nas!

Kobiecy orgazm – może być łechtaczkowy, pochwowy, sutkowy, wielokrotny, analny, senny… Jak to senny!?

Tak, to naprawdę istnieje i jest całkowicie normalne! Czasem kobieta, budząc się, pamięta erotyczny sen, może odczuwać seksualne pobudzenie z nim związane, czasem może zbudzić ją odczuwana przyjemność, tuż po lub chwilę przed orgazmem. Mężczyźni również miewają nocne orgazmy, lepiej znane pod nazwą nocnych polucji.

Pojawia się pytanie, skąd mamy wiedzieć, kiedy podczas snu nastąpił orgazm? Madeleine Castellanos – psychiatra i terapeutka, specjalizująca się w ludzkiej seksualności tłumaczy je tak- większość sennych orgazmów analogicznie do męskich polucji, zachodzi w fazie snu REM. Pojawia się tam większość naszych marzeń sennych, nasze ciało jest rozluźnione, natomiast nasz mózg „nigdy nie śpi” dzięki temu możemy doświadczać orgazmu. Dopływ krwi do narządów płciowych jest zwiększony, co znacznie wpływa na pobudzenie tych obszarów, gdy śpimy. Dodatkowo mózg zauważając zwiększony przepływ krwi w okolicach krocza, może powiązać go ze stanem podniecenia co będzie prowadzić do narastania napięcia seksualnego. Istotna jest również nasza pozycja podczas snu. Śpiąc na brzuchu, wagina jest dociskana do materaca, przez co ma większą styczność z pościelą, a co za tym idzie-jest bardziej stymulowana.

Już w latach 50-tych Raport Kinesy’a ujawnił, że ok. 37% kobiet przed 45 rokiem życia doświadcza orgazmu podczas snu. Jednak orgazm senny przytrafia się także zdecydowanie młodszym osobom, nawet tym które nie zaczęły jeszcze współżyć. Często też pojawia się u ciężarnych w związku ze zwiększoną ilością hormonów w ich organizmie.

Erotyczne sny oraz senne orgazmy często przytrafiają się osobom, które w codziennym życiu doświadczają napięcia seksualnego, którego nie rozładowały na jawie. Śpiąc, jest nam niekiedy łatwiej osiągnąć orgazm, ponieważ ilość bodźców, które mogą nas zdekoncentrować, jest dużo mniejsza. Nasz mózg zapewnia nam idealne warunki do zwiększenia seksualnego pobudzenia. Sny są też wolne od wszelkich naszych uprzedzeń, norm społecznych, lęków i stresów jakie towarzyszą nam na co dzień. Jesteśmy wtedy sami ze sobą.

Mgr Anna Majewska, psycholożka https://poradnia-synergia.pl/anna-majewska/
https://www.facebook.com/Psycholo%C5%BCka-Anna-Majewska-415483559269305/

Źródła:

M.Castellanos „Wanting to Want: What Kills Your Sex Life and How to Keep It Alive”

B.Whipple, G.Ogden, BR.Komisaruk „Physiological correlates of imagery-induced orgasm in women”

A.Kinsey i inni „The Kinsey Reports – Sexual behavior in the human female”

Udostępnij nas!

Pomoc psychologiczna w języku ukraińskim!

W Polsce i szczególnie w Warszawie mieszka duża społeczność osób mówiących w językach: ukraińskim i rosyjskim. Specjalnie dla osób z Rosji, Ukrainy i Białorusi przygotowaliśmy możliwość skorzystania z wizyt psychologicznych w języku ojczystym! Dedykowaną specjalistką dla osób rosyjskojęzycznych jest mgr Olena Petriv- psycholog, pedgagog specjalny i mediator rodzinny.
Do Pani Oleny można zapisywać się na:-konsultacje psychologiczne,-poradnictwo psychologiczne,-poradnictwo pedagogiczne,-mediacje rodzinne.
Zapraszamy do kontaktu w języku polskim na ogólny numer poradni, a w języku ukraińskim/rosyjskim pod numerem:  731333445.


В Польше и особенно в Варшаве существует большое сообщество людей, говорящих на украинском и русском языке. Специально для людей из России, Украины и Беларуси мы подготовили возможность проведения психологических консультаций на родном языке! Специалистом по русско- и украиноязычным консультациям является Елена Петрив – психолог, социальный педагог и семейный медиатор. Вы можете записаться к п. Елене на: – психологическое консультирование, – диагностику расстройств аутистического спектра, – педагогическое консультирование, – семейное посредничество (медиация). Мы приглашаем Вас связаться с нами на польском языке по общему номеру клиники и на украинском/русском языке по номеру: 731333445.   

Udostępnij nas!

Oferta dla osób transpłciowych w poradni psychologicznej SYNERGIA

Nasza poradnia od zawsze była miejscem otwartym i przyjaznym dla osób LGBT+. Od niedawna poszerzyliśmy zakres naszych usług również o opiniowanie na rzecz sądowego uzgodnienia płci oraz diagnozowanie transseksualności niezbędne podczas procesu korekty płci. Przy rejestracji pacjentów i pacjentek, stworzyliśmy opcję ,,Jak mamy się do Ciebie zwracać’’, aby zapewnić komfort osobom, które w dokumentach tożsamości mają dane niezgodne z ich tożsamością oraz osobom niebinarnym.

Tworząc możliwość orzecznictwa dla osób pragnących dokonać sądowego ustalenia płci, odwołujemy się jednocześnie do faktów naukowych, najnowszych zaleceń ze strony Światowej Organizacji Zdrowia a także Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Transpłciowość nie jest zaburzeniem psychicznym, stanem patologicznym ani chorobą, więc nie podlega diagnozie, ani leczeniu. Jedynie dysforia płciowa – czyli niedogodności odczuwane przez osobę, wynikające z różnicy między tożsamością płciową, płcią metrykalną a wyglądem ciała – podlegają wsparciu psychologicznemu i terapii, w której dąży się do uzyskania zgodności poprzez korektę płci (metrykalną, ale także czasem medyczną i hormonalną). Problemy psychiczne, których doznają osoby transpłciowe (depresja, myśli samobójcze, samookaleczanie) wynikają również z transfobii i wykluczenia, z którym spotykają się w społeczeństwie. Nie można więc uznać samego faktu bycia osobą transseksualną za jakikolwiek przejaw zaburzenia, gdyż to społeczne odrzucenie i stygmatyzacja tworzą podwaliny dla cierpienia osób transpłciowych.

Samo określenie ,,transpłciowość’’ jest pojęciem szerokim, które mieści w sobie transseksualność, transgenderyczność oraz niebinarność. Biorąc pod uwagę różnorodność osób trans, staramy się stworzyć miejsce jak najbardziej inkluzywne. Nie wszystkie osoby transseksualne dokonują korekty płci i wcale nie muszą. Akceptując pełną dowolność ekspresji płciowej naszych pacjentów i pacjentek, tworzymy możliwość przeprowadzenia spotkań w celu uzyskania diagnozy lub opinii potrzebnych przy korekcie płci.

Polski system wymaga takiej opinii, gdy dokonuje się sądownego ustalenia płci. Z płcią nierozerwalnie są związane pewne aspekty prawne, jak np. emerytura i małżeństwo. Aby dokonać korekty płci w dokumentach, osoba zainteresowana musi pozwać swoich rodziców w trybie procesowym. Jak widać sama ta sytuacja jest bardzo trudna i traumatogenna a do tego dochodzi jeszcze potrzeba uzyskania opinii od: psychologa/psycholożki (najlepiej też ze specjalizacją seksuologa/seksuolożki), psychiatry/psychiatrki i seksuologa/seksuolożki (po studiach medycznych). Dokumenty te wymagają spotkań, podczas których omawia się sytuację danej osoby i wykonuje testy psychologiczne.

W naszym zespole opiniowaniem na rzecz sądowego uzgodnienia płci zajmuje się mgr Dominik Haak (członek Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego) wraz ze specjalistką ds. diagnozy mgr Aleksandrą Plewką. Tworzą także diagnozy transseksualności, które są wymagane przez lekarzy/lekarki przed rozpoczęciem terapii hormonalnej.

W swojej pracy nasi specjaliści powołują się na zalecenia Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego: ,, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wzywa więc wszystkich zainteresowanych, a w szczególności lekarzy, psychologów, seksuologów, pracowników służb publicznych oraz innych osób mających wpływ na publiczną debatę do kształtowania odpowiednich postaw wobec osób transpłciowych, opartych o rzetelną wiedzę i respektowanie praw człowieka.’’ (pełna treść stanowiska)

Więcej na temat tego, w jaki sposób możemy wspierać osoby transpłciowe pisze nasz specjalista mgr Dominik Haak: https://dominikhaak.pl/psycholog-z-osoba-transseksualna/

Bibliografia:
Bancroft, J. (2011). Seksualność człowieka. Elsevier Urban & Partner, Wrocław, Rozdział 10: Transgenderyzm, niezgodność na płeć zdeterminowaną kulturowo i transwestytyzm (s.301-313).
Osajda, K. (2009). Cywilnoprawne aspekty zmiany płci u transseksualistów. W: R. Wieruszewski, M. Wyrzykowski (red.). Orientacja seksualna i tożsamość płciowa. Aspekty prawne i społeczne. Warszawa: Instytut Wydawniczy EuroPrawo.

Udostępnij nas!